piątek, 20 lipca 2018

"To nie ja, kochanie" Tillie Cole


Lubię mocne tytuły!!  Niestety mało  jest  ich na rynku i gdy wyłapuję zapowiedź na takie książki to   od razu się na nią piszę. Tym razem chciałam by i Justyna ją przeczytała bo czułam, że książka to prawdziwa petarda i musi ja po prostu mieć w swej opasłej biblioteczne. Na szczęście wydawca doskonale nas rozumie i oddał nam aż 2 sztuki książki i teraz czeka na Was recenzja w duecie.





Kiedy spotykasz kogoś z innego świata, wszystko się zmienia. Nawet jeśli od razu nie zdajesz sobie z tego sprawy i po prostu postanawiasz żyć jak dotychczas, niewytłumaczalna tęsknota uświadamia Ci, że jest inaczej.
Salome zwana Mae, krucha piękność, jedna z Przeklętych, została przeznaczona na żonę samego Proroka Dawida. Ta dziewczyna o jasnoniebieskich wilczych oczach miała dość odwagi i determinacji, aby uciec przed zniewoleniem i cierpieniem.
I River zwany Styksem, Milczącym Katem, szef gangu motocyklowego. Odkąd pamięta, musiał walczyć: z własnym głosem, ułomnością, z innymi gangsterami, a nawet z braćmi ze swego klubu. Salome i River pierwszy raz spotkali się dawno temu. Niedługo potem okazało się, że więź, która połączyła dwoje dzieci z innych światów, jednak istnieje i przetrwa wszystkie przeciwności losu...
"To nie ja, kochanie" to niezwykle wciągająca opowieść o uczuciu, które rozkwitło wbrew wszystkiemu. Wbrew zasadom okrutnej sekty i bestialstwu jej apostołów. Wbrew regułom półświatka, którymi rządził się klub motocyklowy. Biorąc do ręki tę książkę, poznasz historię dwojga młodych ludzi i ich zakazanej miłości, namiętności i tęsknoty. Przeczytasz historię o wielkiej, przemożnej sile, która każe pokonywać przeszkody i wychodzić poza własne ograniczenia - tylko i wyłącznie dla tej jedynej, ukochanej istoty, która choć z innego świata, jest bliższa od braci, sióstr, klubu i rodziny.

Gdy miłość przybywa z innego świata...

KASIA

Po opisie może się wam wydawać, że to banalny, nic nie znaczący romans. 
Może ciut mocniejszy. Możecie sobie myśleć - że wiele już takich za Wami, że autorka niczym Was nie zaskoczy, niczym nie zachwyci... no cóż - nic bardziej mylnego.

Kochani książka zawiera w moim odczuciu jedne z najtrudniejszych tematów jakie można poruszyć: klub motocyklowy i sekta. Aby napisać taką książkę dobrze bez wątpienia autor musi się do niej przygotować, musi mieć o tematach pojęcie i musi przekazać to w taki sposób by wstrząsnąć czytelnikiem ale i go nie zniechęcić. Kochani - klub motocyklowy to nie jest biuro. Nie ma ogłady i standardów do których przeciętny czytelnik przywykł i biorąc tą książkę miejcie to na uwadze.
Musze przyznać że ja jestem zachwycona- bardzo podobało mi się wejście właśnie w ten inny, nieznany i niebezpieczny świat. Kluby motocyklowe są tabu - mało o nich się wie bo są bardzo hermetyczne, mamy tylko pewne wyobrażenie na ich temat. Autorka pokazuje nam go od wewnątrz - czy pokazała wszystko? Nie sadze ale i tak zrobiła to wiarygodnie i tak że miałam gęsią skórkę.
Ta surowość, bezwzględność, słownictwo zestawione z delikatnością i szacunkiem jaki mają dla swoich DAM ( nie myślcie że dla wszystkich kobiet są tacy :)) Obowiązuje hierarchia
 i trzeba ja szanować, a my czytelnicy musimy się do  niej przyzwyczaić.

Książka jest mocna i zaskakująca, a przy tym delikatna za sprawą Mae.
To wyjątkowa postać -  pełna sprzeczności. Jest delikatna, a przy tym waleczna i pełna odwagi.
Była ofiara sekty. Uwierzcie mi to co tam znajdziecie, opisy co się w takich sektach dzieje.To Was złamie. Mną to wstrząsnęło, dosłownie zwaliło mnie z nóg, a świadomość, że takie rzeczy na pewno dzieją się gdzieś na świecie... Serce mi się krajało, płakałam i czułam ogromny żal za tą niesprawiedliwość.

Ta historia to mistrzostwo! Wstrząsa, zachwyca, bulwersuje. Jest mocna i taka ma być.  
Tu maja być wszystkie te przekleństwa, nieprzyzwoitości. Ma być surowa, brudna, mroczna,  ma lać się krew i łzy. Autorka stanęła na wysokości zadania i oddała w nasze ręce prawdziwą czytelnicza tematyczną perełkę.

W te historii znalazłam jeszcze mocne   porównanie - klub motocyklowy i sekta. Na pierwszy rzut oka bandyci kontra ludzie wierzący , zło kontra dobro - wybór powinien być jeden... prawda?
Ta historia pokazuje jak często patrzymy na to co powierzchowne i jak często wyciągamy mylne wnioski. Pokazuje, że by być blisko Boga trzeba mieć czyste serce i ludzie którzy są źli w naszych oczach  w oczach Boga mogą mieć czyste serce, a ludzie którzy uważają się za wierzących mogą być bliżej diabła niż sadzą.. 


Musicie ją przeczytać - jestem pewna, że Was zachwyci.


9/10






JUSTYNA

Do lektury Katów Hadesa namówiła mnie Kasia... nie mogło być inaczej prawda? ;) ale zanim się za nią zabrałam ostrzegał mnie, że to lektura, której na pewno się nie spodziewam. I szczerze?! To co dostałam na prawie 400 stronach przeszło moje najśmielsze oczekiwania! 

Nawet nie wiem od czego zacząć, bo dzieje się tak dużo, że ciężko też zakwalifikować książkę do konkretnej kategorii. To połączenie kryminału i dramatu, z romansem, który rozwinął się w bardzo trudnych warunkach. O czym ja mówię?
Te warunki były dla mnie niewyobrażalne w realnym życiu! Ogrom emocji jaki mi towarzyszył podczas tej książki, przytłaczał mnie momentami... I musiałam poświęcić jej więcej czasu. 

Sekta i gang motocyklowy - czy te dwa skrajne światy może coś połączyć? Czy w takich warunkach może powstać uczucie miłości? Do tej pory zbieram wszystkie myśli i mimo zaskakującego zakończenia nadal mam ogromny mętlik w głowie. To czego doświadczyli bohaterowie i to z czym musieli się zmagać, by przeżyć... sprawia, że czuję niewyobrażalny smutek a za razem dumę, że mimo przeciwności walczyli. Nie chce Wam robić spamów z treści, bo stracicie całą gamę emocji, których powinniście doświadczyć podczas jej czytania. Ja tylko powiem, że jest OSTRA, bardzo intensywna i namiętna... A świat w który wejdziecie, odda Wam autentyczność zachowania Katów Hadesa. Tylko niech Was nie zrazi słownictwo, bo tak wygląda ich codzienne życie. Musicie być również przygotowani na drastyczne opisy. Lektura Was pochłonie i na długo pozostanie w pamięci. Polecam bardzo! 

9/10










Za egzemplarze do recenzji dziękujemy wydawnictwu 











Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Obserwatorzy

Google+ Followers