czwartek, 9 listopada 2017

TINKA o „Psiego najlepszego. Był sobie pies na święta”. W. Bruce Cameron

Pewnie nikogo nie zdziwi, że sięgnęłam po tą książkę z czystej miłości do czworonogów. Nie potrafiłam się oprzeć uroczej okładce i gdy tylko dowiedziałam się o premierze tej książki, zapragnęłam ją przeczytać i przekonać się czy skradnie moje serce…
Spójrzcie na opis: 

 
Josh Michaels z oburzeniem odkrywa, że sąsiad podrzucił mu pod drzwi ciężarną suczkę Lucy. Nie może jednak oprzeć się uroczemu spojrzeniu brązowych ślepi i chociaż nigdy nie miał zwierzęcia domowego, postanawia przygarnąć psiaka.
Kiedy na świat przychodzi pięć niesfornych szczeniaczków, Josh zgłasza się po pomoc do lokalnego schroniska. Tam poznaje uroczą i kochającą zwierzęta Kerri, która z zapałem uczy go, jak dbać o psią rodzinkę. Wspólnie przygotowują szczeniaki do adopcji w ramach świątecznego programu szukania nowych domów psiakom ze schroniska.
Wraz z upływem czasu Josh zaczyna darzyć dziewczynę coraz cieplejszym uczuciem. Im bardziej zakochuje się w Kerri, tym bardziej przywiązuje się do futrzaków, które wniosły w jego życie mnóstwo miłości. Kiedy zbliżają się święta i nieuchronny termin oddania szczeniaków, Josh zastanawia się, czy będzie w stanie bez nich żyć.

„Psiego najlepszego” wciągnęło mnie w swój świat już w pierwszym rozdziale. Z każda stroną coraz bardziej wpadałam w tą niesamowicie ciepłą i serdeczną historię. Straciłam głowę dla suczki Lucy i wiedziałam, że to samo stanie się z naszym „zatwardziałym” bohaterem - Joshem. Uważał, że posiadanie psa to ogromny ciężar, więc stronił od takich obowiązków. Postawiony pod ścianą ze względu na podstęp sąsiada z dnia na dzień mięknie w obliczu wyzwania, jakim staje się zaopiekowanie ciężarną suczką. Oczywiście wszystko w cudowny sposób zaczyna się „komplikować”, gdy Josh dodatkowo odkrywa tajemniczy karton na kipie swojego samochodu. Jego świat odwraca się o 180 stopni i nagle staje się odpowiedzialny za psią rodzinę.

Książka została napisana bardzo lekkim językiem, ale nie mylmy pojęcia z banalnym i prostym. Autor między wierszami przedstawił nam wiele mądrości płynących z posiadania psa. Przede wszystkim pokazał jak ogromny wpływ na nasze życie ma bezinteresowna „psia miłość”. Jak bardzo jesteśmy w stanie zmienić swoje przyzwyczajenia, gdy przygarniamy do swojego domu istotkę, dzięki której odczuwamy jeszcze więcej radości i szczęścia. Uczucia te zazwyczaj są odwzajemnione i często w chwilach smutku lub zwątpienia możemy szukać pocieszenia w równie smutnych oczach naszych pupili. Wielokrotnie samym spojrzeniem dają nam do zrozumienia, że pojmują nasze myśli. Powieść rozczula i ciśnie łzy do oczu. Jeżeli uważamy, że nie jesteśmy w stanie zmieścić więcej miłości… mylimy się :)

Ale oczywiście historia nie skupia się tylko na życiu psiej rodziny. Poznajemy bohaterów, których nie da się nie lubić. Nieświadomie uroczy, nieporadny i rozbity po skończonym związku Josh, zaczyna się na nowo angażować w życie uczuciowe. Nie jest to dla niego łatwe, ale z pomocą Kerri zaczyna zauważać błędy, których powinien unikać, jeżeli planuje oddać swoje serce. Natomiast Kerri, ciepła i serdeczna opiekunka schroniska wlewa w nasze serca dobro. Uczy jak szlachetnie obdarzać zwierzęta miłością i pomagać w ich wychowaniu.

Książka „Psiego najlepszego” to cudowna bajka na długie zimowe wieczory. Powieść jest urocza, zabawna i wzruszająca. Otula nas swoja dobrą aurą, daje mnóstwo miłości i radości. Budzi uśmiech na twarzy i potwierdza powiedzenie, że pies jest najlepszym przyjacielem człowieka. Polecam miłośnikom zwierząt oraz wszystkim czytelnikom, którzy pragną jeszcze więcej ciepła na sercu w mroźne wieczory.

7/10


Za egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu:

3 komentarze:

  1. Takie książki są w życiu potrzebne:) Chętnie i ja ją przeczytam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak jak mówisz :) czasem potrzeba ciepłej historii, która otuli nas kokonem spokoju :) pozdrawiam!

      Usuń
  2. Czeka na półce na przeczytanie, ale te świąteczne zostawiam sobie na grudzień, żeby bardziej wczuć się w klimat;)
    https://slonecznastronazycia.wordpress.com/

    OdpowiedzUsuń

Obserwatorzy

Google+ Followers