wtorek, 11 lipca 2017

"Światło, które utraciliśmy" Jill Santopolo

Po mojej krótkiej przerwie z książkami ta po prostu mnie do siebie wołała. Była niczym syrena, która mnie wabiła swym śpiewem. Wspaniała okładka - genialna wręcz, opis, który intrygował.... tak to było to czego potrzebowałam. Zasiadłam do niej i od pierwszej strony zrobiłam wielkie oczy.... wow, ale od początku - zacznijmy od treści.




Lucy i Gabe poznali się 11 września 2001 roku. Gdy wieże WTC runęły, a pył przykrył Nowy Jork, zrozumieli, że życie jest zbyt kruche, by przeżyć je bez pasji i emocji. I zbyt krótkie, by nie być razem.
Wkrótce jednak Gabe postanawia przyjąć pracę reportera na Bliskim Wschodzie i wtedy wszystko się zmienia. Lucy dowiaduje się o jego decyzji w dniu, w którym produkowany przez nią program telewizyjny zdobywa nagrodę Emmy. Dzień jej triumfu staje się też dniem, w którym coś nieodwracalnie się kończy. W kolejnych latach Lucy będzie musiała podjąć niejedną rozdzierającą serce decyzję. Czy pierwsza miłość okaże się też ostatnią?



Pierwsze wow zrobiłam już na początku. Takie wrażenie wywołała narracja - inna, niespotykana, wyjątkowa. Książka napisana jest z perspektywy Lucy i zwraca się ona bezpośrednio do Gabea. Opowiada mu swoją historię, ale też ich historię. Zwraca się  do niego, dzięki czemu czytelnik widzi co czuła, co myślała, jak odebrała świat i zachowania innych, jakie skutki wywołują decyzje innych i czym kieruje się gdy podejmuje własne. 
To pamiętnik. prawdziwy, szczery rozrywający serce. 


 "Nauczyłeś mnie, że zawsze trzeba szukać piękna. W ciemności, w ruinach potrafiłeś odnaleźć światło. Nie wiem, jakie piękno i jakie światło teraz odnajdę. Ale spróbuję. Zrobię to dla ciebie. Bo wiem, że ty zrobiłbyś dla mnie to samo."



Taki sposób narracji wrzucił mnie w świat bardzo intymny. Czułam jakbym czytała prawdziwe zapiski kogoś realnego, a nie stworzoną historię.  Wierzyłam w każde słowo, przeżywałam je. Na takie odczucia duży też wpływ miało umiejscowienie powieści. Autorka osadza historię wśród prawdziwych wydarzeń- ataki na WTC oraz wszystkie kluczowe wydarzenia jakie miały miejsce później. Taki zabieg dodatkowo urealnia powieść. Sprawia, że nie nie można się od niej oderwać, czytamy, czytamy i czytamy.

Książka mnie zachwyciła. To powiew świeżości  na gęstym od romansów rynku. 
Nie podchodźcie do niej szablonowo - nie da się jej zaszufladkować. Jest inna, mocna i do bólu realna, a przez to przeszywająca.

Bohaterowie są pełnokrwiści, a ich problemy namacalne i prawdziwe. 
Nie znajdziecie tu ich  wyidealizowanych, nieskazitelnych i pookładanych. Autorka oddaje nam w ręce paręnaście lat z ich życia. Są one  ciężkie, skomplikowane, zagmatwane.  To wulkan emocji. 
Niejedna z Was będzie mogła się utożsamić z bohaterką, czy sytuacjami jakich doświadcza. To będą drobiazgi, ale właśnie  przez realność bohaterki jesteśmy w stanie na wielu jej zakrętach po prostu ją rozmieć, współczuć i z nią być - jak z przyjaciółką, która potrzebuje pocieszenia....

Szykujcie chusteczki - ta książka to wyciskacz łez  - mnie pozostawiła roztrzaskaną, złamaną... nie takiego zakończenia się spodziewałam, nie takiego pragnęłam....  jestem na kolanach, jestem w rozsypce.

Książkę polecam każdej z Was - to wspaniała historia - ciężka, pełna emocji, dławiąca - powieść która wyrywa się w sercu czytelnika na lata.

9/10


6 komentarzy:

  1. Książka mnie zainteresowała, więc z chęcią sięgnę, poza tym bardzo mnie ciekawi też ta narracja, bo nie przypominam sobie, abym coś takiego czytała :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie. Ja też nie czytałam więc zachwyciła mnie ta "inność" 😁😍

      Usuń
  2. Ta narracja do mnie przemawia!W zapowiedziach jakoś do mnie nie przemawiała ta książka...pomyślałam kolejny romans jakich dużo-może to był mój błąd. Po Twojej opinii jestem zaintrygowana;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Kurczę, po tej recenzji sama nie mam pojęcia, co myśleć. Bardzo ciągnie mnie do tej książki (wątek zamachu terrorystycznego przemawia do mnie ogromnie, a okładka tej pozycji jest bajeczna), ale już nieraz niestety przejechałam się na książkach Wydawnictwa Otwartego.
    Kiedyś na pewno z nią spróbuję, choćby ze względu na wygląd zewnętrzny, przepiękna jest...
    Recenzja pierwsza klasa! *.*

    Pozdrawiam,
    Izzy z Heavy Books

    OdpowiedzUsuń
  4. A jakie tytuły Cię zawiodły. Może na tej podstawie będę mogła określić czy to tytuł dla Ciebie 😇😆

    OdpowiedzUsuń

Obserwatorzy

Google+ Followers