poniedziałek, 24 października 2016

Konkurs "I obiecuję ci miłość..."

Kochani, przyszedł czas by i na moim blogu można było wygrać to cudo  :) 
Specjalnie dla was mam aż 3 egzemplarze tej pięknej, poruszającej książki <3






Co należy zrobić??? Oczywiście zgłosić się w komentarzu poniżej :) i  lubić mój   fanpage, jak i Autorki  :) 

Wasza frekwencja jest ogonie ważna i już nie raz udowadnialiście, że nie ma dla was rzeczy niemożliwych więc:

Jeżeli zgłosi się 50 osób - w puli będzie 1 książka
Jeżeli zgłosi się 100 osób - w puli będą 2 książki 
Jeżeli zgłosi się 150 osób - w puli będą 3  książki 



Im Was więcej tym lepiej :)

Zapraszam gorąco ......aaaaa i oczywiście egzemplarze będą podpisane przez Autorkę :) 




REGULAMIN KONKURSU
  • Organizatorem konkursu jest właścicielka bloga Kasik Recenzuje 
  • Konkurs trwa od 24.10.2016 do 04.11.2016 roku.( do północy)
Ogłoszenie wyników :
  • W osobnym poście na blogu .
  • Uczestnik musi się skontaktować z organizatorem samodzielnie w ciągu 7 dni od ogłoszenia wyników. W przypadku, gdy zwycięzca w ciągu 7 dni nie skontaktuje się z organizatorem, zostanie dokonany wybór innego zwycięzcy.
Warunkiem uczestnictwa w konkursie jest:
  • Polubienie fanpage'a bloga oraz Marta W. Staniszewska Strona Autorska.
  • W konkursie mogą brać udział osoby, które posiadają adres zamieszkania w Polsce.
Nagrody:
  • Sponsorem nagrody jest organizatorka
  • Nagroda zostanie wysłana listem poleconym ekonomicznym, na wskazany przez zwycięzcę adres.
  • Konkurs nie podlega przepisom Ustawy z dnia 29 lipca 1992 roku o grach i zakładach wzajemnych (Dz. U. z 2004 roku Nr 4, poz. 27 z późn. zm.)
  • Facebook nie jest organizatorem konkursu.

"Połączeni. Uwolnij mnie " Laurelin Paige

Literatura erotyczna to coś co bardzo lubię, ale Ci co czytają bloga doskonale to wiedzą. 
Teraz niestety mam pewien problem....nic mnie już nie zaskakuje. Nikt nie tworzy niczego co było by dla mnie nowością i jest to mocno frustrujące. Wszystko jest już takie oklepane. 
Tym razem w krąg mojego zainteresowania wpadła najnowsza książka  Laurelin Paige "Połączeni. Uwolnij mnie" i strasznie mnie zaciekawiła....ale jakie mam odczucia po jej skończeniu??




Gwen miała ciężkie życie, a przeszłość nawiedza ją niczym mroczny cień, który nie pozwala o sobie zapomnieć. Dlatego buduje wokół siebie mur, zza którego jedynie obserwuje świat. Osiągnęła sukces zawodowy – zarządza jednym z najpopularniejszych klubów nocnych w Nowym Jorku, jest singielką i bezpiecznie czuje się tylko w takich sytuacjach, które może w pełni kontrolować. Twardo stąpa po ziemi, wszystko musi mieć poukładane.



Wszystko diametralnie się zmienia, kiedy w klubie poznaje bogatego i przystojnego playboya – JC. On za wszelką cenę postanawia zburzyć mur, którym się otoczyła. Chce dać jej wolność i nieograniczoną ilość rozkoszy. Zawierają więc układ, który tylko z pozoru wydaje się jasny. Umawiają się , ze raz w tygodniu będą się spotykać by cieszyć się swoimi ciałami. nic nie mają o sobie wiedzieć, o nic nie mają pytać..... i nie mają się zakochać, jednak życie rządzi się swoimi prawami tym bardziej gdy tajemnice rządzą ich życiem.



Kochani przyznacie sami - temat oklepany i stary jak świat. Taka fabuła była fundamentem niejednej czytanej już przeze mnie, jaki i przez Was historii - układy i seks bez zobowiązań był przerabiany 
w literaturze  nie raz, ale muszę Wam powiedzieć, że tu było mistrzowskie wykonanie.

Ponieważ temat znany autorka miała utrudnione zadanie by zaciekawić i zachwycić czytelnika,
ale udało się je to z nawiązką, gdyż tylko szkielet jest oklepany - całą resztę wykreowała perfekcyjnie wciągając mnie do świata bohaterów i ich problemów. Sprawiła, że ich historia mnie zachwyciła 
i porwała.

Ogromny wpływ na moją ocenę mieli sami bohaterowie. Ich kreacja jest wręcz mistrzowska. 
Przemyślenia, wątpliwości,  emocje - wszystko do mnie przemawiało. 
Utożsamiałam się z Gwen, rozumiałam jej wahania, jej rozterki i jej strach, a JC intrygował, bawił, rozczulał. Bohaterowie po prostu budują tą powieść.

Na kolejny plus zasługuje styl autorki. Plastyczny język, realistyczne  opisy. Bez wątpienia posiada talent do przedstawiania świata, opisywania sytuacji, kreowania bohaterów. W powieści stworzyła napięcie i przelała je na mnie, sprawiła że nie mogłam się od niej oderwać. Cały czas w głowie układałam sobie w jaką stronę podąży ta relacja i uwierzcie mi, że koniec i tak mnie zaskoczył.

Jeżeli więc  macie ochotę na powieść erotyczną, która Was porwie, zaintryguje, stłamsi emocjami, 
a do tego rozpali gorącymi scenami to polecam Wam "Uwolnij mnie" - nie zaniewidzicie się i nie będziecie mogli doczekać się tomu 2..... ja już odliczam. 

8/10



Za egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu 





czwartek, 20 października 2016

"Manwhore" trafia do..........

Losowanie odbyło się i......



Wedle komentarzy ( po odjęciu powtarzających się) ten numer należy do......

Magdaleny Jagła

Proszę o kontakt w wiadomości prywatnej na FB lub na kasik13111@wp.pl






piątek, 7 października 2016

"Manwhore" szuka domu - konkurs

Pisałam o tym już wcześniej - październik będzie wyjątkowo urodzajny w konkursy z powodu urodzin bloga :) 
Zaczynamy więc :) Pierwsza w maratonie nagród startuje Katy Evans ze swoim " Manwhore" 

Co należy zrobić? Po prostu się zgłosić :) w komentarzu zostawcie info o zgłoszeniu.
Super będzie gdy zgłaszające się osoby będą lubić profil na  Facebooku i będą obserwować bloga :) 
A i jeszcze jedno - im Was więcej tym lepiej :) Pokażcie mi, że jest Was tu wiele bo kolejny konkurs będzie uzależniony od frekwencji :) 


Do dzieła - Rufus czeka i pilnuje..... oby nie pogryzł okładki jak w moim egzemplarzu ;)







Na Wasze zgłoszenia czekam do 14.10.2016 r. do północy 
Maszyna losująca wyłoni zwycięzcę, a wyniki pojawią się w niedzielę 16.10.2016 r.
Książkę na mój koszt wysyłam tylko na terenie naszego kraju.



czwartek, 6 października 2016

"Manwhore" Katy Evans

Zachwycona serią "Real" nie mogłam doczekać się kolejnej książki tej autorki.  Okazało się, że będzie to "Manwhore". 
Tytuł bardzo wymowny, obiecująca autorka, zapowiedz intryguje - wszystko wołało bym czytała. 
O czym więc jest "Manwhore" ?


Malcolm Kyle Preston Logan Saint to bogaty, bardzo wpływowy
i obłędnie przystojny biznesmen z Chicago. Wokół jego osoby krąży mnóstwo legend, sam Malcom zaś owiany jest nimbem tajemniczości.



Mężczyźnie wydaje się, że już nic nie jest w stanie go zaskoczyć. 

W jego życiu sporo jednak namiesza nagłe pojawienie się Rachel Livingston – młodej, utalentowanej i pięknej dziennikarki. Rachel otrzyma zlecenie przeprowadzenia wywiadu ze słynnym Malcomem Saintem i odkrycia tego, kim naprawdę jest mężczyzna będący na językach wszystkich mieszkańców Chicago.


Czy Rachel uda się odkryć prawdziwe oblicze Malcolma? 
A może to Malcolm odkryje prawdziwą Rachel? 






Przyznam się Wam szczerze, że mam problem. Z jednej strony jest to bardzo dobrze napisana, wciągająca i kipiąca od emocji powieść, a z drugiej strony osobiście mam problem z bohaterką. Polega on na tym, że autorka zbudowała ich historie na kłamstwie - kłamstwie Rachel. Jako dziennikarka upadającego tytułu ma za zadanie zaczaić się na sławnego milionera, wyciągnąć od niego pikantne szczegóły i opisać w kompromitującym go artykule. Ma to tchnąć nowe życie w redakcję, a ona sama ma nie mieć skrupułów, ba ma nawet go uwieść.... i tu moje sumienie zaczęło się buntować. Denerwowała mnie tym samym od samego początku. 
Nie mogłam się z nią utożsamiać i nawet jak zaczęła się łamać pod urokiem Malcolma to i tak była dla mnie zaszufladkowana. Ten mój mały głosik w głowie cały czas szeptał: a czego się spodziewałaś? 
Jak mogło się to udać? Ile jesteś w stanie poświecić? Jak nisko można upaść? Jak widzicie denerwowała mnie, ale jest moment, że karta się odwraca i bohaterka zdaje sobie sprawę, ze to ona będzie pokiereszowana i nie wyjdzie z tego pseudo związku bez szwanku. Odzywają się takie uczucia, że zapierały dech. Następuje nawrócenie, żal, przegrana, ale czy nie jest za późno??? Czy modliszka może stać się ofiarą?? 


Bez wątpienia książka wzbudza emocje - ogromne i skrajne.  I absolutnie nie można jej zaszufladkować.
Gdy zaczęłam ja czytać  w oczy kuły podobieństwa do innej powieści, ale to tylko chwilowe.
Tak naprawdę "Manwhore" jest lepiej napisany, bardziej skomplikowany, rozbudowany i nieszablonowy, a po paru rozdziałach nie połączycie jej z żadną inną książką.
Gdy ją skończyłam mój cały mój wyrobiony wcześniej  pogląd wywrócił się do góry nogami - 
bo przeczytanie jej do końca dopiero pozwala na złożenie kreacji bohaterów w całość i sprawia, że chce się więcej, więcej i więcej. To kipiąca zmysłowością, naszpikowana pikantnymi  scenami powieść 
o wyborach , przemianie, o moralności. Byłam pierwsza w ocenie bohaterki 
i zaszufladkowałam ją, jednak koniec pokazał mi w jakim błędzie byłam.....

Katy Evans zasiała ziarno i bardzo chcę dowiedzieć się co będzie dalej.


POLECAM 8/10


Za egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu 






Obserwatorzy

Google+ Followers