niedziela, 31 lipca 2016

Wyniki konkursu z MINE

Kochani - dziękuję za tak liczne zgłoszenia!!! Widziałam, że dacie radę i dzięki temu w puli są TRZY książki..... które trafiają do:





video





Naomi Stark
Klaudia W.
Gaja Luna



 Proszę o dane do wysyłki w wiadomości prywatnej na FB lub na kasik13111@wp.pl





wtorek, 19 lipca 2016

Konkurs z Mine



Jak mam  dużo to rozdaje...... Kochani oto dla Was dzięki uprzejmości 
Wydawnictwa Papierowy księżyc

Gorący,

Zachwycający,

Niepowtarzalny 


REMY w kolejnej swojej odsłonie <3








Mam dla Was Dwie, a jak się spiszecie to i Trzy książki!!!!!!!!

Co musicie zrobić?? Praktycznie nic!!!!

Trzeba się zgłosić pod postem lub w komentarzu tu na blogu.

Spośród zgłoszeń na pewno WYLOSUJĘ dwie sztuki!!! Aby TRZECIA trafiła do puli musi Was być duuuużo.


Jeżeli zgłoszeń będzie ponad 100 dorzucę do puli TRZECIĄ sztukę MINE :) 

( po ostatnim konkursie wiem, że to możliwe :))



Im Was więcej tym lepiej ;) 



Oczywiście jeżeli polubicie profil na FB, bloga dodacie do ulubionych, kręgów będzie mi baaardzo miło, ale nie jest to wymóg. Pamiętajcie też dzięki komu mamy taką pulę :) Papierowy księżyc sprawił, że lato mamy bardzo gorące. 

To co - dacie radę????

Konkurs trwa do soboty 30.07.2016 roku do północy. 
Wyniki podam Wam w niedzielę - 31.07.2016r.
Książki na swój koszt wysyłam tylko  na terenie naszego kraju.  




CZAS START 

poniedziałek, 18 lipca 2016

"Podniebny lot" R.K. Lilley

Przyznaje się bez bicia – jestem fanką erotyki. Mocnej, pieprznej, rozbudzającej zmysły. 
Im mocniej -tym lepiej. Dla mnie ten rodzaj literatury powinien wychodzić poza ramy, łamać konwenanse i tabu. Teraz w literaturze wiedzie prym New Adult i to  w polskiej,
jak  i w zagranicznej dlatego gdy ukazał się "Podniebny lot" nie mogłam jej przegapić 
gdyż zapowiedz była naprawdę obiecująca.

O czym jest ? Notka od wydawcy jest baaardzo obszerna i świetnie oddaje treść:



Bianca jest wysoką, szczupłą pięknością o jasnozłotych włosach, stewardessą w pierwszej klasie luksusowych linii lotniczych. Jest pewna siebie, wyniosła i chłodna, profesjonalna w każdym calu, nie pozwala nikomu na najmniejszą poufałość. Nawet jeśli ma do czynienia z ludźmi z pierwszych stron gazet, pozostaje uprzejma i niewzruszona — niczym piękny posąg.



Tylko jeden mężczyzna przyprawia ją o bicie serca, niepokój i drżenie głosu. Sprawia, że traci panowanie nad sobą, nie umie pozbierać myśli, a w kolanach odczuwa zdradliwą miękkość. James Cavendish. Najprzystojniejszy mężczyzna, jakiego widziała. Najpiękniejsze, turkusowe oczy, w jakie się wpatrywała.  Miliarder o zniewalającym głosie i cudownie umięśnionym ciele. Bez wysiłku zyskuje nad Bianką władzę nieograniczoną, uwodząc ją niewypowiedzianą obietnicą dominacji, rozkoszy i bólu, uwalniając najbardziej podstawowe instynkty.



Pan Cavendish. Pan Uparty. Pan Perwersyjny. Pan Czarodziej. Pan Dominujący. Pan Zaborczy. Pan Czuły Kochanek. Pan Cavendish...


Miałam wysokie oczekiwania, bardzo wysokie i od razu Wam się przyznam, że przeliczyłam się. Nie ma zachwytu, nie ma niczego nowego, a do tego wszystko jest bardzo chaotycznie 
i niespójne. Uważam, że główny zarzut mogę skierować nie do pomysłu jaki miała autorka, ale do sposobu wykonania. Historia jest porozrzucana, brak w niej przedstawienia postaci, wprowadzenia w ich życie. Niestety nie ma budowania relacji głównych bohaterów, brak minimalnego oczekiwania – od razu jest " akcja" i tak naprawdę nie mogę zrozumieć, że Bianca po prostu się na to zgodziła, a nie dała mu po twarzy.... Ktoś może powiedzieć- hola, hola - to erotyk, ma być akcja.... Ale ja się z tym nie zgodzę. Ten rodzaj literatury może ociekać emocjami i głębią. Ma rozpalać zmysły, wychodzić poza ramy przeciętności
Może zawierać wiele elementów, które zachwycą, złamią i poskładają czytelnika.... tu tego nie było.

Często dopowiadałam sobie uczucia, próbowała na siłę zrozumieć postępowanie bohaterki,a nie tego szukam w książkach. 

Nie wczułam się, nie pochłonęła mnie, nie zanurzyłam się w świecie BDSM, który moim zdaniem jest tu opisany bardzo niezdarnie, powierzchownie, wręcz ignorancko. 
Aż kole w oczy!!! Autorka nie zadała sobie trudu by dowiedzieć się o podstawowych zasadach panujących w tej relacji. 

Nie czytało mi się jej z przyjemnością. Męczyły mnie myśli, że gdzieś wszytko już to było, a na dodatek tu jest gorzej. Język bez polotu, brak spójności, emocji, bohaterowie bez wyrazu i charakteru.... nie tak miało być.



Plusem tej powieści są pikantne sceny oraz zakończenie, które rzuciło nowe światło
na bohaterów, urealniło ich, a we mnie rozbudziło ciekawość.... jednak czy to wystarczy 
by sięgnąć po kolejny tom?



Powieść polecam fanom gatunku, którzy chcą lekkiej i niewymagającej powieści. Takim, którym nie straszne podobieństwa do innych tytułów, wówczas jest szansa, że przypadnie Wam do gustu.



5/10




Za egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu 













Obserwatorzy

Google+ Followers