sobota, 5 marca 2016

" Raven" Sylvain Reynard

Jestem ogromną fanką serii o Gabrielu Emersonie. Absolutnie ją uwielbiam i sięgając po Raven tego samego akutora/ autorki moje oczekiwania były ogromne.... nie ukrywam, że oceniłam tą pozycję przez pryzmat właśnie wspomnianej powyżej serii. Chciałam uczuć, emocji, pięknego języka – ale czy się udało??



Tytułowa bohaterka nie jest taka do jakiej przyzwyczaili nas autorzy... Przeciętnej urody, ze sporą nadwagą, kulejąca. Pracuje jako konserwator zabytków w Galerii Uffizi. Poznajemy ją gdy wraca samotnie po jednej z firmowych imprez do domu. Staje się świadkiem napadu na bezdomnego, któremu pomaga. Trzech mężczyzn znęca się nad nieszczęśnikiem. Raven nie wytrzymuje- krzycząc by przestali, a tym samym ściąga na siebie uwagę pijanych napastników. Zaczynają ją ścigać, najpierw wyśmiewając się z niej i jej kalectwa, później atakują..... Na jej szczęście zarówno jak i Raven jak
i napaść wzbudza zainteresowanie tajemniczej postaci – silnej, zwinnej, morderczej, nie znającej litości. Ratuje Raven w momencie gdy ta jest już umierająca, jednak nie uratował jej zwykły człowiek, a sam Książę wampirów, który czuje niewytłumaczalna tęsknotę i potrzebę opiekowania się Raven.....



Ta historia jest tak inna, świeża i zaskakująca! Dawno nie maiłam w swoich rękach powieści
o wampirach. Bohater jest samczy i dominujący,bezlitosny, ale całe tło jest całkowitą nowością.
Czy to źle ? Absolutnie nie! Autor już od samego początku łapie czytelnika i nie pozwala odłożyć książki! Cały czas zaskakuje, powoli dozuje nam nowe informacje z przeszłości Księcia, który
po głębszym poznaniu nie jest tym za kogo chce być uważany.

Akcja goni akcję.... i cały czas ta niepewność...

Ta historia to nie błahy romans! Znajdziecie tu wątki kryminalne, zagadki związane ze sztuką, piękno Florencji. Uwielbiam fantastykę – a tu jej sporo. Poza wampirami i ich zasadami mamy inne stwory, które żyją pośród zwykłych śmiertelników. 




W tej książce jest ogromne przesłanie – mocne i tak trafione w dzisiejszych czasach.

Raven jest kobietą prawdziwą. Posiadającą wady nie tylko fizyczne, ale i charakteru, co czyni
ją pełnokrwista, realną. Autor dzięki takiemu zabiegowi uzmysławia czytelnikowi o w życiu jest ważne. Ze zewnętrzna skorupa jaką nosimy nie powinna nas określać. Tym czym mamy się kierować to serce i nasze wnętrze. Piękno nie jest powierzchowne a wewnętrzne! 

Rave jest silną bohaterką mimo, ze przeszła w życiu wiele nie użala się nad sobą. Walczy o każdy oddech, i myśli o innych, a nie o sobie.


W tej powieści autor znów pokazuje swą delikatność w emocjach i piękny plastyczny język. Czytając ją popadałam w skrajności – z jednej strony chciałam przeczytać ja jak najszybciej – przeżyć te emocje i rozwiązać zagadkę , a z drugiej strony chciałam delektować się powoli każdym słowem, każdym zdaniem, każdą kartką. Ta historia kradnie serce i nie pozwala o sobie zapomnieć. Uwielbiam opisy sztuki - są tak ciekawe, że czytając otwierałam przeglądarkę i szukałam informacji o danym obrazie.... uwielbiam takie zabiegi, dzięki którym książka jest czymś więcej....


Czy są wady? Są.... Mimo, że książka mi się podobała to nie skradła mi serca tak jak to zrobiło Piekło Gabriela...czegoś mi zabrakło. Chciałam więcej emocji, bólu serca, guli w gardle..... tego mi zabrakło. Koniec książki jest również wstępem do tomu drugiego i jestem przekonana, ze to właśnie w kolejnym tomie nastąpi rozkwit emocji. Autor zasiał ziarno, a ja muszę czekać....

Polecam

7/10



                                                  Za egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu 












7 komentarzy:

  1. Czekam na swój egzemplarz ;) I mam nadzieję,że mi również się spodoba ;) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Wow! Teraz tez chce poznać ta historie! :) wrr....znowu nakręciłeś czytelnika i... Nic tylko muszę czekać na swoj tom ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Pomimo tego, że sceptycznie podchodzę do romansów paranormalnych to chętnie zapoznam się z tą pozycją ze względu na Gabriela;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Z przyjemnością przeczytam :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Tak bardzo pragnę tej książki, Trylogię o profesorze Emersonie znam niemal na pamięć. Tajemniczy Autor urzekł mnie swoim stylem, językiem, wyobraźnią, subtelnością... wszystkim. Jestem ciekawa czy spełni moje oczekiwania i tym razem :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Ostatnia część o Gabrielu czeka na półce - muszę w końcu zabrać się za nią. Za to "Raven" zupełnie mnie nie przekonuje - pewnie ze względu na te wampiry. ;-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Początkowo miałam problemy z wczuciem się w fabułę przez dość sztywną formę wypowiedzi, ale ostatecznie mnie pochłonęła. I bardzo podobało mi się jej przesłanie. Nie mogę się doczekać drugiego tomu.

    OdpowiedzUsuń

Obserwatorzy

Google+ Followers