sobota, 26 marca 2016

Kim jest Marta W. Staniszewska? - wywiad z autorką serii NIGDY.

Kochani, oddaje w Wasze ręce wywiad z pewną autorką. Napisała dwie świetne książki, które tworzą
serię Nigdy i ona dosłownie już puka do naszych drzwi.... Data premiery to 5 kwietnia 2016 r.
Owa pisarka to dość tajemnicza postać – mało o niej wiadomo, a jej zdjęcia profilowe są tajemnicze i
nie do końca wiemy, jak wygląda..... te, które otrzymałam do wywiadu nadal pozostawia

ją nieodgadnioną - pozostaje nam więc seria pytań ;)
Zapraszam Was do przeczytania wywiadu, a później gorącej serii NIGDY.




1. Kim jest Marta??
Przede wszystkim mamą swojej córeczki, zaraz potem żoną cierpliwego męża. Chwilę później
pracownikiem firmy konsultingowej, następnie czytelniczką romansów, dalej miłośniczką filmów na
podstawie komiksów Marvela, a dopiero na samym końcu autorem powieści, ale to dopiero gdzieś
daleko po fance Fineasza i Ferba i Pingwinów z Madagaskaru, bajek duetu Disney i Pixar, i amatorze
leżenia plackiem na plaży. Zasadniczo sporo we mnie z dziecka :)
2. Skąd pomysł na pisanie?
Przypadek i nie przypadek. Skrobałam coś od zawsze, w różnych gatunkach i z różnym rezultatem, ale
tylko do szuflady. Gdy, odważyłam się wyjść ze swoimi tekstami do ludzi okazało się, że są na tyle
dobre, żeby ktoś chciał zainwestować w ich wydanie. Ale odkąd zaczęłam pisać romanse, nie umiem
skończyć. Pisanie stało się moją pasją, a dzień bez pisania to dzień stracony. Tak samo, jak dzień bez
kawałka czekolady.
3. Dlaczego Romans / Erotyka?
Taka ze mnie niepoprawna romantyczka :) Wspominałam już, że lubię bajki? A romans to właśnie
taka bajka, tylko że dla dorosłych dziewczynek. To życie, o którym marzymy, chociaż wiemy, że jest
na tyle nierealne, że niemożliwe do spełnienia i przez to aż tak bardzo za nim nie tęsknimy i umiemy
żyć inaczej – realnie. Tak samo, jak w przypadku bajek.
4. Czy myśli Pani o pianiu historii, ale w innych gatunkach?
Chyba nie. Znam swoje miejsce i nie aspiruję do literackiego nobla. Moje pisanie to takie kino klasy
B, bez którego z jednej strony chyba nie istniałaby telewizja, a z drugiej nie jest na tyle wybitne, by
wyświetlić je w kinie. Tak siebie widzę.
5. Ulubiona autorka/ autor?
Nie ukrywam, że uwielbiam Sylvię Day. Poza tym mogę na okrągło czytać erotyki Olivii Cunning.
 Z „normalniej” literatury zakochałam się w Neilu Gaimanie po jego Amerykańskich bogach i chętnie
powrócę do tego autora, namiętnie czytuję również powieści Dana Browna.
6. Co znajdziemy na Pani półce w domowej biblioteczce?
Cała moja rodzinka lubi książki. Znajdziemy tam zatem bajeczki mojej córeczki, która jeszcze nie
umie czytać, ale codziennie zarządza przeczytanie sobie choćby jednej z jej rymowanek. Mąż
zaczytuje się w powieściach Johna Grishama, lubi też książki o tematyce wojennej i wojskowej. 
dziale mamy odnajdziemy romanse i erotyki Sylvi Day, całą serię powieści Dana Browna i ostatnio
moją ulubioną Ewangelię według Lokiego. Poza tym czytam dużo w formie ebooków i choć nic nie
zastąpi magii drukowanej książki i szelestu papieru, dużo łatwiej zabrać do pociągu czytnik z wieloma
pozycjami na karcie pamięci.
7. Romanse, erotyki – często nazywane „nie książkami” uznane za płytkie, błahe nic nie warte...
Jakie jest Pani zdanie na temat takich ocen/ opinii ??
W każdym gatunku znajdziemy książki wybitne i po prostu nijakie. Ale gdy oddzielimy te dobre od
tych gorszych, to cała reszta zależy zaskakująco nie od pisarza, a od czytelnika, i od tego, czego szuka
w historii, na którą zdecydował się poświęcić swój czas. Kiedy więc sięgając po erotyk szukamy
arcydzieła, klejnotu literatury na miarę Dostojewskiego czy Shakespeare ‘a, to zawiedziemy się bez
dwóch zdań.
Do romansów i erotyków należy podejść jak do rozrywki, chwilowej wizyty w świecie fantazji i baśni,
gdzie mężczyźni są twardzi i męscy, ale jednocześnie czuli i romantyczni, to świat gdzie kobiety są
silne i niezależne, natomiast w ramionach swojego samca stają się delikatne i maleńkie.
Moja rada dla wszystkich malkontentów – nie lubisz się bać, nie czytaj horrorów…
8. Do kogo chce Pani trafić ze swoimi książkami?
Piszę głównie dla kobiet, a moje historie staram się ułożyć tak, jak ja wyobrażam sobie idealny,
bajkowy romans. Czytałam niejedną powieść erotyczną gdzie seks oddzielony był grubą kreską od
uczuć, a jednak ktoś twierdził, że kocha. To nie jest układ, na który godzę się w przypadku moich
bohaterów.
9. Jak powstają Pani książki – jest plan spisany na kartce pomysł, czy też całkowita
spontaniczność?
To zależy. Czasem pomysł uderza w mnie jak grom z jasnego nieba, czasem muszę go spisać i
dopracować na papierze. Taka sytuacja najczęściej pojawia się w przypadku kontynuacji serii, gdzie
fakty muszą się zgadzać, a historia łączyć w logiczną całość. Gdy natomiast tworzę coś całkiem
nowego, myśli płyną swobodnym torem i nigdy nie wiem, jak zakończy się moja książka i dokąd
poprowadzą mnie losy moich bohaterów.
10. Kto jest pierwszym Recenzentem oceniającym Pani twórczość? Ocenie poddaje Pani
fragmenty czy też dopiero całość?
Nie znoszę, gdy ktoś czyta moje powieści przed ich ukończeniem. Po ostatniej kropce
pierwszym recenzentem jest moja siostra. Gdy ona wyda pozytywną opinie, daję książkę do oceny
przyjaciółce, która na co dzień nie czytuje romansów i uważam, że właśnie dzięki temu jest niezłym
sędzią w mojej sprawie. Zawsze znajdzie jakieś „braki” i niedociągnięcia i nie podchodzi do historii
emocjonalnie. Potem odkładam książkę na przysłowiową półkę i daję jej odpocząć. Najczęściej po
tym czasie zmieniam co najmniej trzydzieści procent treści i dopiero wówczas przesyłam do kolejnych
dwóch przyjaciółek – tym razem miłośniczek romansów, a kiedy usłyszę od nich: „to jest facet moich
snów” – powieść jest gotowa na wydawnictwo.
11. Czy młodzież powinna czytać literaturę erotyczną?
Zdecydowane nie. Młoda kobieta nie przeżyła na tyle dużo, aby móc odróżnić fikcję od
rzeczywistości. Literatura erotyczna buduje nieprawdziwy obraz związku i może prowadzić do
wygórowanych oczekiwań. Czasem nawet mnie zdarza się o tym zapomnieć, a co dopiero
przypadkowemu, nieopierzonemu dziewczęciu.
12. Już niedługo, już za chwilę... Seria „Nigdy” pojawi się w formie papierowej- jest Pani
podekscytowana??
Nie wiem :) Chyba jeszcze nie umiem w to uwierzyć. Uwierzę dopiero jak dotknę okładkę
i powącham papier! To wszystko dzieje się w moim życiu tak niespodziewanie i szybko, że trudno
oswoić się z myślą o swojej książce na półce w księgarni. Poza tym boję się. Marnie przyjmuję
krytykę, a wiem, że i taka będzie i będę musiała się z nią zmierzyć.
13. Czym się Pani inspirowała pisząc tę historię?
Tajemnica! Mogę tylko zdradzić, że wygląd głównego bohatera wzorowany był na filmowym Thorze,
ale to chyba żadna niespodzianka.
14. Niestety Seria „Nigdy” przeciekła do internetu – Co sadzi Pani o takiej formie
niepozyskiwania książek?
Nie dziwi mnie, ale trochę smuci. Z drugiej strony im szerzej moja twórczość się rozprzestrzeni, tym
lepiej dla mojej trzeciej książki.
15. Ta seria jest mocna i gorąca jak samo piekło – dla mnie ideał, ale w Polsce niestety seks
nadal jest tematem tabu – nie obawiała się Pani opinii na jej temat i tego, jak zostanie przyjęta?
Tego akurat się nie boję. Rynek zalany jest mocniejszymi niż moje pozycjami, dosłownie i w
przenośni. Czytelnik znieczulił się na „książkowy” seks. Myślę, że dla niektórych seks w moich
książkach będzie nudny…
16. Wiadomo – bywają opinie dobre i złe... jak sobie Pani radzi z tymi drugimi?
Jak już pisałam, marnie przyjmuję krytykę, ale jeśli jest konstruktywną opinią, a nie tylko
beznamiętnym hejtem, to uczę się pochylić głowę i przyjąć ją z pokorą. Jednak nadal jest to bardzo
trudne. Chyba każdy autor uważa, że jego dzieło jest idealne, dokładnie takie, jakie miało być –
inaczej nie zdecydowałby się go wydać. Ja piszę z wnętrza, oddaję kawałek mnie w te powieści i
traktuję swoje książki trochę jak dziecko, dlatego krytyka zawsze uderza w samo serce.
17. Czy ma Pani jakieś rady dla piszących do szuflady? Warto debiutować?
Pewnie! Zachęcam każdego do zebrania się na odwagę i pokazania swoich utworów. Wydanie książki
to początek fantastycznej podróży pełnej przygód – czasem tych mniej przyjemnych, ale każde
doświadczenie jest cenne.
18. Pisanie to...
Teraz hobby, ale chciałabym, żeby kiedyś stało się głównym zajęciem i zawodem, bo trudno pogodzić
pracę na etat z pisaniem, zwłaszcza teraz, gdy Wydawnictwo ma wobec mnie tak duże oczekiwania.
19. Jakie są Pani plany? Powstaje coś nowego?
Ciągle i bez ustanku, problem w tym, że rozpoczęte mam cztery powieści, a pomysłów w głowie na
kolejne dwie. Przez to, że nie umiem zdecydować się na jedną historię, pisanie idzie znacznie wolniej.
Tak – umiejętność podejmowania decyzji to też nie moja mocna strona. Na szczęście trzecia książka
jest już po korekcie i redakcji, i trwają prace nad okładką. Premiera jesienią.
20. Gdzie możemy spotkać Martę? Czy ma Pani w planach spotkania autorskie?
Najbliższy termin, w którym będzie mnie można złapać to maj i Targi Książki w Warszawie.
Dokładną datę podam na stronie autorskiej na Facebooku, gdy tylko będę ją znała.
21. Czy jest coś, co chciałaby Pani przekazać swoim obecnym i przyszłym czytelnikom?
Wszystkim Czytelnikom serdecznie dziękuję za to, że sięgają po moje książki. Każda pozytywna
opinia, która do mnie dociera, motywuje do pisania lepiej niż galon kawy…




                                                              Dziękuję za rozmowę i do zaczytania ;










6 komentarzy:

  1. Zaintrygowana ... :) Będę czytać Pozdrawiam Karolla :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Tajemniczość jest w cenie, myślę, że taka "strategia" przysłuży się autorce :)
    Mam nadzieję, że w końcu znajdę czas, by poczytać książki, zaintrygowałyście mnie.
    Świetny wywiad :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Tajemnice są sexy :D Wywiad bardzo pozytywny. Może się skuszę na twórczość autorki? :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo przyjemny wywiad:) Seria Nigdy już od dawna za mną chodzi...będę na nią polować!

    OdpowiedzUsuń
  5. http://tylkorelaks.pl/32-nigdy-cie-nie-zapomnialam-nigdy-nie-pozwole-ci-odejsc-9788379005208.html

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetny wywiad! :) autora wydaje się być niesamowicie normalną i wesołą kobietą! Życzę powodzenia i chętnie się zaczytam w nowej lekturce :)

    OdpowiedzUsuń

Obserwatorzy

Google+ Followers