poniedziałek, 1 lutego 2016

AMBER Gail Mchugh

Z reguły nie wybieram takich książek... książek gdzie jest ich dwóch, ona jedna. 
Trójkąty mnie jak dotąd skutecznie odstraszały. Nie rozumiem ich i nie jestem
w stanie usprawiedliwić. Myślę, że mogę zrzucić to na bakier mojego kompasu moralnego, oraz tego, że w tym temacie dla mnie coś jest białe, albo czarne. Dlaczego dałam więc jej szansę?? Zdecydował autor. Panią Gail McHugh znam doskonale. Jej Collide i Pulse zawładnęły moim sercem i umysłem i dlatego Amber trafiła w moje łapki i zaczęłam czytać.....

Zacznę od tego, że to opasłe tomisko -  ma€“ ponad 600 stron, co już na starcie mnie ucieszyło.
O czym więc jest ta historia? Posłużę się notką od Wydawcy, gdyż naprawdę dobrze przedstawia ona zarys fabuły:

Życie Amber Moretti zmienia się nie do poznania. Osierocona outsiderka, która przez całe życie zmagała się z koszmarami dzieciństwa, pragnie za wszelką cenę rozpocząć nowe życie jako studentka. Kiedy pojawia się na uniwersytecie po raz pierwszy, spotyka dwóch mężczyzn, najlepszych przyjaciół, którzy wnoszą do jej mrocznej egzystencji kolor, świeży powiew powietrza i światło.
Brock Cunningham jest uroczym, zielonookim uwodzicielem-gentlemanem, Amber nie może się oprzeć jego urokowi. Wkrótce ten intrygujący mężczyzna zaczyna wypełniać cały jej świat, każdą myśl i każdy oddech. Ryder Ashcroft,  niebieskooki wytatuowany „zły chłopak”, natychmiast zniechęca ją do siebie, kiedy jednak udaje mu się ją pocałować, natychmiast kradnie część jej serca, duszy i umysłu. Ku swojemu ogromnemu zdumieniu i przerażeniu, Amber zakochuje się w nich obu. A potem następuje coś, co zmienia wszystko, i Amber nie wie, czy kiedykolwiek uda jej się powrócić do normalnego życia.
Ta książka zdecydowanie nie ma dwóch kolorów,€“ to cała tęcza uczuć, emocji i na pewno nie można jej zaszufladkować i potraktować schematycznie. Autorka wyszła całkowicie poza ramy tego co przeciętne przedstawiając nam historię trudną, mocną
i bolesną w swym przekazie. Gdy ją skończyłam zrozumiałam jak nieprzewidywalne
oraz zaskakujące może być życie, jak rzuca kłody pod nogi. Amber w swoim życiu wycierpiała wiele, przeżyła wiele co do końca życia będzie kłaść się cieniem na jej wyborach , ale to, że na jej drodze staje dwóch wspaniałych mężczyzn to tylko wierzchołek góry lodowej. Ich znajomość nie jest szablonowa i prosta.
Amber nie podpuszcza, nie szczuje, to się po prostu zdarzyło..... 
W tej książce nie ma pewniaków, a€“ to co z pozoru wydaje nam się dobre i właściwe dzięki rozwinięciu przez autorkę historii staje się złe. Takie przeskoki sprawiają, że czytelnik znajduje się na emocjonalnej kolejce górskiej. Powieść zaskakuje i wstrząsa by po chwili wzruszyć i rozczulić. Budzi tak wiele skrajnych emocji, że czasami musiałam robić sobie przerwę by złapać oddech...
To książka mocna, nieprzewidywalna, zaskakująca, rzucająca czytelnikiem
na wszystkie możliwe strony.... mąci w głowie.... 

W pewnym momencie gdy już widziałam jaką drogą pójdzie historia, już czułam dziwną ulgę, że historia się wyprostuje, zaczęłam składać puzzle i cieszyć się, że będzie już tylko lepiej to autorka  znów zaskakuje i wrzuca na zupełnie inny poziom....i do tego to zakończenie....
Książka poza tym, że wstrząsa czytelnikiem jest bardzo romantyczna. Pani Gail pisze o uczuciach jaki nikt. Wyznania jej autorstwa są zachwycające i zapierające dech
w piersi.... pełen rollercoaster.
Jestem wyprana  emocjonalnie, wstrząśnięta, ale i rozczulona, pełna nadziei.
Tak naprawdę to już dawno książka mną tak nie zawładnęła i wstrząsnęła. Mamy tu absolutnie wszystko, ciekawą, złożoną historie, pełno emocji i miłość, która wstrząsa światem. - jak dla mnie ideał.
POLECAM


Za egzemplarz do Recenzji dziękuję Wydawnictwu




12 komentarzy:

  1. Ja dzisiaj swoją odbieram w empiku :) już się doczekać nie mogę ! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nareszcie normalny sposób komentowania :)
    Widziałam Twoją rekomendację na Amber, gratuluję :)
    A szablon jest piękny, niestety będziesz musiała robić lepsze zdjęcia, ponieważ się znacząco rozmywają. W treści posta wyskakuje Ci też takie coś: a€“
    A poza tym, jestem zachwycona :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzisz - to coś: a€ to mój błąd bo ten post skopiowałam z mojego poprzedniego bloga, i stąd te byki.... poprawię się :) zdjęcia tez będą lepsze :)
      dziękuję, że jesteś ;)

      Usuń
  3. Świetna recenzja , będę częstym gościem

    OdpowiedzUsuń
  4. Kasieńko, dziękuję za zaproszenie. Świetna recenzja, narobiłaś mi apetytu na tą książkę, teraz będę z niecierpliwością czekała na ebooka. Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
  5. Super recenzja, teraz z niecierpliwością będę czekała na elektroniczne wydanie tej książki. Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
  6. ja jestem w trakcie czytania i na tym etapie co jestem zastanawiam się skąd taka fascynacia tą książką. zupełnie jej nie rozumiem...

    OdpowiedzUsuń
  7. Przeczytałam :) i powiem nie zachwyciła mnie ta książka, niektore wydarzenia są wręcz nierealne. A sama bohaterka wzbudziła u mnie mieszane uczucia i nie były to pozytywne emocje, Początek bardzo obiecujący, ale pod koniec autorka trochę popłynęła...

    OdpowiedzUsuń
  8. Wspominałam już, że bardzo podoba mi sie Twój nowy blog? :) Po za tym recenzja super. Chciałabym pisać tak, żeby zasłużyć na taką ocenę. Może kolejna książka? :)

    OdpowiedzUsuń

Obserwatorzy

Google+ Followers